Świeczniki zrobiłam z typowych przydasiów.
Kieliszek jako jedyny ostały z kompletu oraz szkła z
żelowych świec. Gdy wkład w świecach się zużył, umyłam szkła i przyozdobiłam.
Pastą żelową narysowałam kontury różyczek i nadałam im złoty odcień.
Do gotowych już szklanych pojemników włożyłam podgrzewacze i od razu zrobił się klimacik ;)
Kieliszek jako jedyny ostały z kompletu oraz szkła z
żelowych świec. Gdy wkład w świecach się zużył, umyłam szkła i przyozdobiłam.
Pastą żelową narysowałam kontury różyczek i nadałam im złoty odcień.
Do gotowych już szklanych pojemników włożyłam podgrzewacze i od razu zrobił się klimacik ;)
Bardzo mi się podobają. I krak ci ładnie wyszedł :)
OdpowiedzUsuń