Moje koniki powstały z filcu o różnej grubości. Grzywy oczywiście z grubego, brzuszki z cieńszego, aby można było je odpowiednio wypełnić :) Jak to zwykle u mnie bywa - wpadłam w WIR i nie skończyło się na jednym koniku. W trakcie wykonywania stworków, naszło mnie na kombinowanie. A to grzywa, a to ogonek, a to siodło, derka.... stąd koniki różnią się, nie tylko kolorami.
Jak to bywa przy szyciu z użyciem filcu - można wykorzystać przydasiowe skrawki - np na uszy czy pyszczek. Dodatkowo koraliki małe i większe, cekiny, sznurki, rzemyki, wstążeczki, końcówki nici...
Projekt własny.
Najbardziej jestem zadowolona ze sposobu umocowania zapinki broszki :) PRAWIE nie widać :)